PROMOCJA. Ma dopiero 22 lata, medale mistrzostw Europy na koncie i… czas. Konrad Bukowiecki jest w posiadaniu wszystkich papierów potrzebnych do tego, by w najbliższych latach stać się godnym następcą dwukrotnego mistrza olimpijskiego, Tomasza Majewskiego. Pochodzący ze Szczytna kulomiot kibiców prosi tylko o jedno - o cierpliwość.
Konrad Bukowiecki to człowiek, na którego lekkoatletyka… wydała wyrok skazujący. Ruch lubił od dziecka, ale długo nie mógł znaleźć dla siebie miejsca. Próbował swoich sił na wielu płaszczyznach, ale to królowa sportu skradła jego serce. Jak to się stało, że Bukowiecki i lekkoatletyka byli sobie pisani od zawsze?
- *Proszę na mnie spojrzeć. Biegaczem nie zostałbym, skoczkiem również. Jestem gruby, nie ma co ukrywać* (...). W Szczytnie spędzaliśmy czas z kolegami grając w piłkę, palanta, bawiąc się w chowanego. Później zacząłem pływać, długo się zeszło, chyba z sześć lat. Do tego uprawiałem sporty walki i około 2009 roku zdecydowanie postanowiłem pójść w lekkoatletykę - zdradza pochodzący ze Szczytna kulomiot.
I całe szczęście, że Bukowiecki wybrał lekkoatletyczną ścieżkę. Mimo że ma dopiero 22 lata, już zbiera owoce 10-letniej pracy. Na swoim koncie ma już wicemistrzostwo Europy z Berlina z ubiegłego roku i tytuł halowego mistrza Europy z Belgradu z 2017 roku. I z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że ambitny sportowiec dopiero nabiera rozpędu.
Bukowiecki znajduje się na autostradzie do sukcesu. Przed nim kolejne, dwa poważne wyzwania. Najpierw czeka go wyjazd do katarskiej Dohy, gdzie już 28 września rozpoczną się mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Drugie zadanie z kolei prawdopodobnie wyzwoli w nim jeszcze większe pokłady energii. Już za niespełna rok zapłonie olimpijski znicz w Tokio. Na samą myśl o imprezie tej rangi sportowcy czują ciarki na ciele.
A takie ciarki Bukowiecki miał już trzy lata temu. Podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro startował jako 19-letni sportowiec. Wtedy jeszcze do medalu sporo zabrakło, ale doświadczenie zawsze procentuje. Tyle że temat występu w Brazylii polskiego kulomiota trochę drażni i nie bardzo lubi do niego wracać. Dlaczego?
- K***e, kilka tygodni przed igrzyskami kończyłem szkołę średnią, pisałem maturę. I zakwalifikowałem się do finału, co już jest ogromnym sukcesem. I później czytałem w internecie komentarze, że „dałem d***”. Szczerze? Mam gdzieś takich ludzi, co mnie nawet nie znają, ale krytykować i oceniać potrafią (...). Nie oczekujcie ode mnie cudów, mam jeszcze czas - apeluje do kibiców Bukowiecki.
A zatem drogi kibicu - cierpliwości. Jeśli Bukowieckiemu woda sodowa nie uderzy do głowy, a na to się nie zanosi, to jeszcze niejeden raz o nim usłyszymy. Tomasz Majewski może być dumny, bo to właśnie u boku mistrza, swoje pierwsze szlify na seniorskich imprezach zdobywał 22-letni obecnie sportowiec. Cóż - kula w Polsce ma się dobrze.
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07
Strzeżcie się przestępcy, świecący i pijacy nad jeziorami. Oto nadjeżdżają Moto diabłyyyy
Daniel
2026-04-19 13:54:10
Brawo brawo brawo Dalszego rozwoju
Jianna
2026-04-18 06:20:04
Wieś. tańczy i śpiewa W sweterku...w Parlamencie Europejskim Koszmar .
Joanna
2026-04-17 17:48:37
no to jest cudowne, obraz upadku, rzadow DEWELOPERUCHÓW
StaryMilicjant
2026-04-17 15:19:47
A na zdjęciu ostatnim: To wszystko kiedyś będzie Twoje. Co? Te zasłony? Znawcy wiedzą o co chodzi
Tytus
2026-04-17 04:56:38
Dla mnie ten tekst to marksizm: kobieta = „klasa pracująca”, wykonująca darmową pracę, mężczyzna = „klasa posiadająca”, korzystająca z tej pracy, rodzina = „fabryka reprodukcji społecznej”, tradycja = narzędzie utrzymania nierówności, macierzyństwo = forma ekonomicznego przymusu. A gdzie w tym wszystkim miłość czy autor rozumie, że robimy rzeczy bezinteresownie w imię wyższych wartości. Nie wiem w jakim otoczeniu obraca się autor, ale w moim znam wielu mężczyzn, którzy są wspaniałymi mężami i ojcami.
Taki Tam
2026-04-16 16:14:46
Brawo!!! Coś takiego marzyło mi się w Szczytnie od dawna, a gdy przeczytałam na stronie www parafii św.Brata Alberta w zakładce Demografia parafii takie słowa \"Pustych domów i mieszkań w granicach parafii jest około 28%, co odpowiada 914 niezamieszkanym pomieszczeniom\", to się przeraziłam. Jeśli w każdej z pozostałych czterech parafii jest też po kilkaset pustostanów - to kłopot z brakiem lokali i z bezdomnością bezdomnych z konieczności byłby chyba z głowy...
Tutejsza
2026-04-16 14:36:51
Litosci, jaką perla. Chyba Perła piwo walającą się tam po śmietnikach. Zróbcie zdjecua bardziej wstydliwym miejscom. Przecież tamnic się nie dzieje. Nawet lokalu w końcu nie wybudowali. Tam nawet nie ma co zjeść niestety oprócz kebaba a nawet jeden kebab się zamknął. Idźcie tam mieszkać i pracować to zobaczymy jaka to perla w koronie. Tereny może i piekne ale bieda aż piszczy. Gdyby warszawiacy nie stawiali tam domków to by prawie nikogo tam nie było.
Jan
2026-04-16 07:17:27