Jak wygląda dzień pracy leśnika? Dlaczego jedne drzewa są wycinane, a inne pozostają? Co naprawdę dzieje się w lesie, gdy nie ma tam turystów? Odpowiedzi będzie można poznać nie z internetu, ale podczas wspólnego spaceru. Już w piątek, 10 lipca, Nadleśnictwo Spychowo zaprasza na kolejne bezpłatne spotkanie w terenie.
Las najlepiej poznaje się nie zza ekranu komputera, lecz podczas rozmowy z ludźmi, którzy opiekują się nim każdego dnia. Z takiego założenia wychodzi Nadleśnictwo Spychowo, które po raz kolejny zaprasza mieszkańców i turystów na wakacyjny spacer z leśnikiem.
Najbliższe spotkanie odbędzie się w piątek, 10 lipca o godz. 10.00 przy Leśniczówce Kobiel. Tym razem uczestnicy poznają „Dzień z życia leśnika” – zobaczą, jak wygląda codzienna praca w lesie, jakie obowiązki wykonują leśnicy oraz dlaczego podejmowane są konkretne działania związane z gospodarką leśną.
To nie będzie wykład, ale kilkugodzinny spacer połączony z rozmową, obserwacją i możliwością zadawania pytań. Organizatorzy chcą pokazać las takim, jakim jest naprawdę – bez mitów, uproszczeń i internetowych stereotypów.
Na tym jednak nie koniec. W ramach wakacyjnego cyklu zaplanowano jeszcze kolejne spotkania:
Każde spotkanie rozpoczyna się o godzinie 10.00 i trwa około 3–4 godzin, a tempo marszu dostosowywane jest do uczestników.
Cykl organizowany przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Olsztynie obejmuje sześć wakacyjnych spotkań. Przed uczestnikami jeszcze tematy dotyczące zdrowotnych właściwości lasu, wpływu zmian klimatu na drzewostany, znaczenia drewna w codziennym życiu oraz dzień otwarty w nadleśnictwie.
Spacery są bezpłatne, jednak obowiązują wcześniejsze zapisy. Szczegółowe informacje oraz formularz zgłoszeniowy dostępne są na stronie internetowej Nadleśnictwa Spychowo.
Bo las to nie tylko miejsce na spacer. To żywy organizm, który najlepiej poznaje się razem z tymi, którzy dbają o niego każdego dnia.

No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20
Przewinalem, nie czytalem. Widzialem tylko w naglowku, ze znowu o prezydencie. To jakas choroba przesladowcza. Czemu ten osobnik np o Tfusku nue pisze bo jest o czym pisac. Kompleksiki wychodza i zazdrosc po prostu. Smutne bo z wiekiem czlowiek powinien madrzec a nie odwrotnie...
Romek
2026-08-10 19:47:13
A czemu ów felietonista jest taki tajemniczy? Ani nazwiska, ani wizerunku... Inni nie są tak wstrzemięźliwi. Choć trzeba przyznać, że wbrew zapowiedzi, tekst jest dość obiektywny. Co prawda nie do końca to felieton, ale niech tam...
massakra
2026-08-10 16:39:48
A daj pan już spokój prezydentowi, masz pan chyba obsesję na jego punkcie, wiem, że pan jako ,,zielony\", czyli z ugrupowania które cofa Europę, nie głosował na niego, ale było ponad 10 milionów Polaków, którzy jego wybrali. The end.
Jerry
2026-08-10 15:02:31
Fajna impreza????
Piotr Łuka
2026-08-10 13:59:37
Zamiast pisać o szkopach którzy zabili 6 Milionów Polaków, może warto skrobnąć, że na Wołyniu odkryto szczątki brutalnie i bestialsko zamordowanych przez Ukraińców 55 osób, w tym 26 dzieci...czy o tym nie warto wspominać?
Polak
2026-08-10 08:15:32
Brawo dziewczyny!
Karolina z Łuki
2026-08-09 19:57:28
Dopuszcie, ze sfinansowano to z tak krytykowanego Polskiego Ladu. Jak ladnie sie teraz wszysxt do zdjec usmiechaja
Romek
2026-08-09 04:38:26
6400zł brutto podstawy dla dyrektora? To żart?
Mateusz
2026-08-08 03:52:05
Uwielbiam Mazury, szczególnie południowe. Z ubolewaniem stwierdzam, ze wiele domów starej zabudowy zostało przerobionych współcześnie wręcz barbarzyńsko. Typowe, cenne lokalnie domy mazurskie, z jasnymi elewacjami, detalami i czerwoną dachówką na nowocześnie szaro. W wielu miejscowościach, np. ładnym Świętajnie, np. przy Kościelnej, Mickiewicza. Dosadne słowo, ale w niektórych przypadkach prawdziwe.
Anonim
2026-08-08 00:49:22