Czwartek, 9 Lipiec
Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety -

Reklama


Reklama

Przez dwa dni rzeczywistość przestanie tu obowiązywać. Pasym znów zaskoczy Polskę


Przez dwa lipcowe wieczory rynek w Pasymiu przestanie być zwykłym rynkiem. Zamiast samochodów pojawią się artyści, zamiast ulicznego zgiełku – spektakle, koncerty i widowiska z ogniem. Festiwal „Jawa czy Sen – Sztuki Uliczne”, który od kilku lat przyciąga gości z całej Polski, wraca 10 i 11 lipca z ambicją, by jeszcze mocniej zaznaczyć Pasym na kulturalnej mapie kraju.



Przez dwa lipcowe dni trudno będzie przejść przez centrum Pasymia obojętnie. Ulice zamienią się w scenę, po której będą spacerować kuglarze, aktorzy i muzycy. W powietrzu pojawią się bańki mydlane, po zmroku niebo rozświetlą widowiska ogniowe, a widzowie zamiast siedzieć w fotelach, staną się częścią spektakli.

To właśnie ta atmosfera sprawia, że coraz więcej osób wraca tu co roku.

- Pasym od kilku lat konsekwentnie zmienia swój charakter. Chcemy, aby kojarzył się nie tylko z pięknymi jeziorami i wypoczynkiem, ale także z kulturą na najwyższym poziomie. Mamy ambicję, by stać się letnią stolicą kulturalną Warmii i Mazur. Festiwal „Jawa czy Sen” jest jednym z filarów tej wizji - mówi burmistrz Pasymia Marcin Nowociński.

To nie są słowa rzucane na wyrost. O festiwalu coraz częściej mówią sami uczestnicy.

- W ubiegłym roku przyjechaliśmy z Olsztyna trochę z ciekawości, a wróciliśmy zachwyceni. To wydarzenie ma klimat, którego nie da się opisać. Dziś mówię znajomym, że Pasym to mazurski Kazimierz Dolny - opowiada Anna Raczyńska z Olsztyna, która uczestniczyła w ubiegłorocznej edycji.


Reklama

Podobne wrażenia wywiózł Marek Kawalec z Wrocławia.

- W Polsce odwiedziłem wiele festiwali ulicznych, ale tu zaskoczyła mnie bliskość artystów i publiczności. Nie ma bariery. Człowiek nie ogląda spektaklu on w nim uczestniczy. Dla mnie to jedno z najciekawszych wydarzeń tego typu w kraju - mówi.

Z kolei Katarzyna Wrona z Warszawy przyznaje, że od pierwszej wizyty planuje wakacje właśnie pod termin festiwalu.

- To miejsce ma niesamowitą energię. Piękne jezioro, zabytkowy rynek, artyści z całej Polski i atmosfera, której nie znajdzie się w dużych miastach. Pasym naprawdę zasługuje na miano mazurskiego Kazimierza Dolnego - zachwala.

Program tegorocznej edycji wypełnią spektakle teatralne, pokazy cyrkowe, parada uliczna, widowiska z ogniem, koncerty, magia ulicy, teatr ruchu oraz przedstawienia dla dzieci i dorosłych. Nie zabraknie znanych grup teatralnych, widowisk plenerowych i finałowego spektaklu, który tradycyjnie zamknie festiwal.

Reklama

Najważniejsze jest jednak coś, czego nie znajdziemy w programie.

Wieczorem rynek przestaje być rynkiem. Staje się sceną. Kamienice zamieniają się w dekoracje. Przypadkowi przechodnie stają się widzami, a po chwili bohaterami przedstawienia. W Pasymiu przez dwa dni naprawdę trudno odróżnić jawę od snu.

Festiwal „Jawa czy Sen – Sztuki Uliczne” odbędzie się 10 i 11 lipca. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama