Sobota, 4 Lipiec
Imieniny: Anatola, Jacka, Mirosławy -

Reklama


Reklama

Pobił właściciela, odjechał jego audi, a potem groził policjantom śmiercią


Nocna ucieczka zakończyła się na leśnym parkingu pod Wielbarkiem. 26-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego jest podejrzany o pobicie właściciela audi, kradzież samochodu, a podczas zatrzymania miał grozić policjantom śmiercią i znieważyć interweniujących funkcjonariuszy. Decyzją Sądu Rejonowego w Szczytnie trafił na trzy miesiące do aresztu.



Do zdarzenia doszło we wtorek, 30 czerwca, około godziny 1.00. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie o pobiciu i kradzieży samochodu. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że znany mu mężczyzna najpierw zaatakował go fizycznie, a następnie zabrał jego audi i odjechał.

Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego, którzy rozpoczęli poszukiwania sprawcy oraz skradzionego pojazdu.

– Po kilku godzinach policjanci odnaleźli wskazany w zgłoszeniu samochód marki Audi na parkingu leśnym w okolicy miejscowości Wielbark. W pobliżu pojazdu znajdował się również 26-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego, który został zatrzymany – informuje mł. asp. Agata Stefaniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.


Reklama

 

Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Jak przekazuje policja, podczas wykonywania czynności służbowych zatrzymany miał znieważyć funkcjonariuszy oraz grozić im pozbawieniem życia, próbując w ten sposób zmusić ich do odstąpienia od dalszych działań.

– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 26-latkowi zarzutów rozboju popełnionego w warunkach recydywy, wywierania wpływu na czynności urzędowe oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych – dodaje mł. asp. Agata Stefaniak.

Na wniosek Prokuratury oraz szczycieńskich śledczych Sąd Rejonowy w Szczytnie zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Reklama

Za rozbój popełniony w warunkach recydywy grozi kara przekraczająca 20 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama